WYBORY PARLAMENTARNE 2011

Czytając stenogram z 72-go posiedzenia senatu w sprawie m. in. propozycji wprowadzenia obowiązku jazdy w kaskach na rowerze, odnosi się wrażenie, jakby niewidomi rozmawiali o kolorach. Jedni senatorowie argumentowali, że trzeba go wprowadzić dla dzieci do lat 15, bo kask zwiększa bezpieczeństwo. Inni, zaś im tłumaczyli, że nie należy takiego prawa wprowadzać, bo i tak nie będzie praktycznej możliwości jego wyegzekwowania, a prawo którego nie można wyegzekwować działa jedynie demoralizująco i należy raczej robić kampanie uświadamiające o korzyściach z jazdy w kasku. Ostatecznie poprawkę o wprowadzeniu obowiązkowych kasków senat odrzucił wynikiem 45:43 głosów.

I po co o tym tu piszę? Po to, żeby pokazać, kogo wybraliśmy do Senatu i pewnie podobnych ludzi wybierzemy w kolejnych wyborach. A mianowicie wybraliśmy ludzi, którzy nie wiedzą, że podstawową zasadą, gdy się rozważa wprowadzenie jakiegoś prawa, np. obowiązku jazdy w kasku na rowerach jest rzetelna analiza danych z różnych krajów (analiza statystyczna + związki przyczynowo-skutkowe), gdzie obowiązują różne systemy i wyciągnięcie z tego wniosków. Tutaj nikt o tym nawet nie wspomniał. Oni chcieli wprowadzić jakieś prawo, bo "im się wydawało", że tak będzie słusznie. Wydawanie wzięte na prawdę z sufitu, choć im się wydawało, że to anioł im objawił. Ale wariant z aniołem odpada, bo anioł by przecież głupot nie objawiał. Chyba, że to był diabeł, który się podawał za anioła? Totalna kompromitacja. To już nawet moje dzieci będąc w podstawówce wiedzą, że nie należy się wymądrzać na tematy, o których się nie ma pojęcia, żeby się nie ośmieszać i wiedzą też, że to pojęcie można zdobyć korzystając ze strony www.google.com.

Ale nasi senatorowie chyba nie wiedzą że Google istnieje. No to ja zadałem Googlowi pytania w tej sprawie i wynik jest następujący: rzeczywiście kask powoduje znaczne zmniejszenie śmiertelnych skutków wypadków (wg różnych szacunków nawet o 85%), ale tylko pod warunkiem, że jest prawidłowo dobrany i prawidłowo założony. Nie rzadko zaś widzi się, że rodzice tak zakładają kaski dzieciom, że gdyby im założyli pióropusze indiańskie, efekt ochrony głowy byłby ten sam, a przynajmniej ubaw większy (szkoda, że ta informacja nie została przekazana naszym senatorom, w objawieniach, które doznali). Jednakże rowerzysta, wiedząc o tym, że kask go chroni, często mając kask na głowie jeździ bardziej ryzykownie, dodatkowo także kierowcy samochodów uważają go za bardziej doświadczonego i przez to mniej biorą pod uwagę jego nieobliczalne zachowanie. Suma obu tych czynników skutkuje tym, że częściej mu się wypadki przytrafiają. Natomiast w krajach, gdzie wprowadzono obowiązek jazdy w kasku na rowerze, czyli: Australia, Nowa Zelandia i Kanada w wyniku tego prawa ilość rowerzystów zmalała za każdym razem ok. dwukrotnie ("Jak mam jeździć w kasku - to nie będę jeździć wcale!"). Poskutkowało to znacznym pogorszeniem się stanu zdrowia tych, którzy przestali jeździć na rowerach, w tym otyłością, zwiększeniem się ich absencji chorobowej i skróceniem się czasu ich życia, kilkuset-krotnie przewyższającym (mierząc w osobo-latach) ilość zabitych podczas jazdy na rowerze nawet bez kasku. Znaczna część tych ludzi przesiadła się na samochody, co zwiększyło zakorkowanie miast, produkcję spalin i... ilość wypadków zarówno w ruchu tylko samochodowym (bo ruch samochodowy się gwałtownie zwiększył), jak i zwiększeniem częstotliwości wypadków z udziałem rowerzystów, która jest tym mniejsza im więcej jest rowerzystów na drogach, bo to buduje u kierowców świadomość obecności rowerzystów i bardziej na nich uważają.

Ale czy ktokolwiek z naszych senatorów zapytał Google o coś? Nie, oni tylko wszystko uchwalają na zasadzie, bo "mi się tak wydaje", a wydają im się głupoty, bo nie mają wiedzy, a z pustego i Salomon nie naleje. Tak jest również w wielu innych kwestiach, gdzie nowe prawo powstaje w oparciu o "wydawanie się", które równie daleko rozjeżdża się z rzeczywistością, jak pomysł z obowiązkowymi kaskami.

I znowu w 2015 wybierzemy takich samych, którzy znowu będą z pustego nalewać? Tak, ale nie wszystkich, bo w następnych wyborach ja sam będę kandydować, a przecież wiadomo, że jestem najmądzejszym człowiekiem w Polsce. Zatem głosujcie na mnie !!!

Ponieważ tylko dwa głosy zabrakło, żeby to przeszło, warto może tu podać, kto zagłosował za tym, aby nasza młodzież była coraz grubsza, za coraz większymi korkami i zanieczyszczeniem powietrza, za krótszym czasem życia Polaków i zwiększoną ilością chorób cywilizacyjnych a poprzez to większymi wydatkami na służbę zdrowia oraz mniejszą produktywnością ludzi w pracy i przez to wolniejszym wzrostem gospodarczym: P.Ł.Andrzejewski, D.I.Arciszewska-Mielewczyk, P.J.Błaszczyk, B.M.Borusewicz, J.M.Chróścikowski, L.Cichosz, W.Cimoszewicz, G.Czelej, W.Dajczak, W.J.Dobkowski, J.Dobrzyński, S.Gogacz, H.Górski, T.J.Gruszka, W.L.Idczak, P.M.Kaleta, S.Karczewski, M.Klima, R.Knosala, S.Kogut, B.J.Korfanty, N.J.Krajczy, R.E.Ludwiczuk, K.Majkowski, A.Massalski, R.K.Muchacki, W.Z.Ortyl, B.J.Paszkowski, A.K.Piechniczek, S.Piotrowicz, Z.S.Pupa, S.Sadowski, W.Sidorowicz, T.W.Skorupa, W.Skurkiewicz, J.Swakoń, A.Szewiński, K.A.Wiatr, G.M.Wojciechowski, M.Wojtczak, A.M.Zając, K.P.Zaremba. Jeśli ktoś z nich wystartuje znowu w tych wyborach - to proszę na niego nie głosować!